W przypadku herbaty czarnej woda powinna mieć temperaturę 95 - 98 stopni Celsjusza, herbata czerwona potrzebuje wody o temperaturze 90 stopni, żółta - 80 stopni, a zielona i biała - od 70 do 80 stopni. Tu powstaje pewien problem, ponieważ ciężko jest wyczuć właściwą ciepłotę wody. Z pomocą przychodzą czajniki elektryczne z Popularność wody z kranu rośnie z roku na rok. Jeśli jesteśmy miłośnikami wody gazowanej, nie jesteśmy zmuszeni do kupowania wody w butelkach. Możemy łatwo i szybko zamienić szklankę kranówki w ulubioną wodę sodową. Przedstawiamy, jak zrobić wodę gazowaną w domowych warunkach. Wodę wlewa się do garnka i podgrzewa na palniku. Pamiętaj, aby nigdy nie wrzucać pierogów do zimnej wody! Do nastawionej wody dodaj pół łyżki stołowej soli i poczekaj aż woda się zagotuje. Woda (np. do gotowania makaronu) szybciej się ugotuje, jeśli posolimy ją dopiero podczas wrzenia. Jak przyspieszyć gotowanie wody? Jeśli chcesz, aby woda szybciej… Continue reading Vay Tiền Nhanh. fot. Fotolia Jeśli myśleliście, że zagotowanie wody pozbawia jej wszelkich bakterii, jesteście w błędzie. Dlaczego? Okazuje się bowiem, że wiele szkodliwych drobnoustrojów jest w stanie przetrwać nawet w wysokich temperaturach. To jednak nie wszystko – to, że woda jest przegotowana, nie oznacza wcale, że nie zawiera związków chemicznych. Możemy w prostu sposób sprawdzić, czy znajdują się w naszej wodzie. Jak? Wodę gotuj tylko raz Aby sprawdzić, czy w naszej wodzie znajdują się związki chemiczne, wystarczy przyjrzeć się brzegom garnka, w którym gotujemy wodę. Biały nalot w tym miejscu oznacza, że woda zawiera sporo magnezu i wapnia. Lekko rdzawa mgiełka zaś sugeruje, że są w niej też żelazo i mangan. Eksperci zwracają też uwagę na to, że wody nie powinno się gotować ponownie. Wprawdzie im dłużej ją gotujemy, tym więcej ginie w niej bakterii i wirusów, ale jednocześnie tym bardziej zanieczyszczona chemicznie staje się woda. Dlaczego? To proste: woda podczas wrzenia paruje, ale związki chemiczne zostają. To znaczy, że ubywa nam wody, ale zagęszcza się ona związkami. Co gorsze, kolejne podgrzania mogą sprawiać, że stają się one toksyczne, a w wodzie wytwarzają się szkodliwe substancje: arsen, azotany czy fluorki. Dlatego pod względem chemicznym podgrzana woda jest mniej zdrowa niż nieprzegotowana. Za każdym razem, gdy ponownie podgrzewamy tę samą wodę, ich stężenie rośnie. Azotany zamieniają się w rakotwórcze nitrozoaminy. Związki te mogą mieć przyczynić się do rozwoju białaczki i chłoniaka nieziarniczego, jak również innych typów raka – powiedziała Julie Harrison, specjalistka od sprawa żywienia. Co więc pić? Nie wpadajmy w panikę, nie chodzi o to, abyśmy zrezygnowali z picia wody. Dla własnego zdrowia gotujmy ją jednak tylko raz, a najlepiej zakupmy specjalne filtry, które oczyszczą ją z wszelkich drobnoustrojów. Czy woda z kranu jest zdrowa? Wodę do picia uzdatnia się po to, żeby była zdrowa, smaczna, krystalicznie czysta, bezwonna i bezbarwna. Tę przeznaczoną do celów gospodarczych (np. prania i sprzątania) oraz wykorzystywaną w domowych instalacjach (np. w grzewczej i chłodniczej), przeważnie trzeba oczyścić i zmiękczyć, gdyż inaczej wewnątrz rur i np. w czajniku, na armaturze sanitarnej powstanie osad z kamienia kotłowego. Woda, czerpana z sieci wodociągowej, dociera do budynków pozbawiona szkodliwych dla zdrowia bakterii i zanieczyszczeń. Jej uzdatnianie w warunkach domowych ewentualnie polega na założeniu za wodomierzem filtra mechanicznego (w celu wyłapania drobin rdzy i piasku) oraz urządzenia zmiękczającego, które nada jej odpowiednią miękkość i pozbawi metalicznego posmaku. Po takim dodatkowym poprawieniu jej jakości użytkownicy unikają problemów z wysuszaniem skóry i ustaje pojawianie się na domowym osprzęcie osadów mineralnych. Woda, czerpana z własnego ujęcia na działce, rzadko nadaje się do bezpośredniego użycia i konieczna jest poważniejsza ingerencja w jej skład. Zwykle charakteryzuje się ona nadmierną zawartością wapnia i magnezu (zwiększają jej twardość i mętność), soli żelaza (zabarwiają ją na żółty kolor), soli manganu (pozostają na sanitariatach w formie czarnego osadu). Ponadto jakość wody obniżają groźne zanieczyszczenia gazowe (tj. amoniak, siarkowodór), a na obszarach rolniczych - azotyny. Na terenach bez kanalizacji niebezpieczeństwo dla zdrowia stwarza bakteriologiczne skażenie (np. z nieszczelnych szamb). Najpierw wywiad środowiskowy i badanie wody Przed zakupem działki warto sprawdzić, czy w okolicy znajduje się sieć wodociągowa, lub kiedy planowana jest jej budowa. Przy braku wodociągu - na pewno cenne będą informacje od sąsiadów, czy mieli trudności ze znalezieniem źródła wody i w jaki sposób u siebie ją uzdatniają. Wywiad pozwoli lepiej oszacować inwestycyjne koszty realizacji studni i stacji uzdatniania. Wykonanie analizy wody to pierwszy krok do prawidłowego dobrania technologii uzdatniania. Najlepiej zlecić badania pracownikom stacji Sanepid, albo laboratoriów ochrony środowiska, lub instytucji prywatnych (mieszczących się przy firmach sprzedających filtry). Laboranci zbadają parametry wody w oparciu o jej skład fizyczny, chemiczny i bakteriologiczny. Podstawowa analiza określa właściwości fizyczne (barwę, mętność, zapach, smak), jej cena wynosi do 150 zł. Rozszerzona opisuje właściwości chemiczne, w tym zawartość jonów amonowych, azotanów i azotynów, chlorków, żelaza, manganu oraz utlenialność. Taka analiza składu, w zależności od stopnia szczegółowości badania, kosztuje od 300 do 700 zł. Rada. Badanie wody należy wykonać przed i zaraz po zamontowaniu filtrów, potem jeszcze co jakiś czas. Natomiast skonfigurowaniem domowej stacji uzdatniania powinna zająć się profesjonalna firma. Co oferuje wyspecjalizowana firma? Dobór filtrów Istotne jest poprawne określenie średnicy filtrów, rodzaju wypełniającego je złoża, częstotliwości jego płukania. Specjaliści od uzdatniania określają te parametry adekwatnie do wyników analiz i przeznaczenia wody. Uwzględniają to, czy będzie ona służyła do celów gospodarczych, spożywczych (tu rolę grają indywidualne potrzeby mieszkańców, w tym dzieci i osób chorych), czy może tylko do podlewania ogrodu. Obliczają rozmiar stacji i wydajność jej składowych, w zależności od liczby mieszkańców i odbiorników wody w budynku oraz wielkości jej zużycia w konkretnym gospodarstwie domowym. Ustawiają filtry w prawidłowej kolejności (ma ona poważny wpływ na późniejszą żywotność i częstotliwość ich obsługi). Obsługa i konserwacja Złoża, którymi wypełnione są filtry, powinno się systematycznie płukać. Można to przeprowadzać manualnie, lub automatycznie przy pomocy elektronicznie sterowanej głowicy, zamontowanej (na życzenie) na obudowie. Po określonym czasie złoża należy poddać regeneracji bądź wymienić. W przypadku złóż kwarcowych i katalitycznych, wystarczy zlecać specjalistyczny serwis raz na rok. Przy korzystaniu z wersji o elementach regenerowalnych, trzeba to robić co pół roku. Częstszego, regularnego uzupełniania wymaga za to np. sól w urządzeniach zmiękczających. Pracownicy firmy wykonującej stację uzdatniania powinni poinformować nas o wymaganej częstotliwości tego rodzaju prac. Domowe stacje uzdatniania wody Uzdatnianie wody ze studni jest skomplikowane i uzależnione od głębokości ujęcia (z płytkiego jest trudniejsze). Woda z głębokiego ujęcia zwykle zawiera nadmiar związków wapnia, magnezu, żelaza i manganu oraz jonów amonowych i siarkowodoru, zatem powinno się zastosować filtry mechaniczne, za którymi ustawia się kolumny filtracyjne z odpowiednim złożem. Na przykład wariant z piaskiem kwarcowym, po napowietrzeniu, skutecznie usuwa z wody żelazo. Złoże katalityczne (ze skał zawierających tlenki manganu) usuwa z wody mangan. Przy korzystaniu z płytkiej studni, na dodatek na terenie bez kanalizacji zbiorczej, często pojawia się konieczność rozbudowy stacji filtrów. np. o urządzenia neutralizujące bakterie chorobotwórcze. Wynika to z potencjalnego skażenia wody w studni substancjami pochodzącymi z nieszczelnych szamb, opadów atmosferycznych, intensywnie nawożonych pól uprawnych. Przeczytaj Może cię zainteresować Dowiedz się więcej + Pokaż więcej W przypadku wody wodociągowej, filtry mechaniczne zakłada się w celu zatrzymania zanieczyszczeń stałych, które wpadną do systemu podczas jego awarii lub konserwacji, a urządzenie zmiękczające - w celu usunięcia z niej nadmiaru soli magnezowych i wapniowych, widocznego w formie wykwitów, tj. osadów mineralnych. Jeśli woda ma metaliczny smak i zapach chloru, dodaje się jeszcze filtr z węglem aktywnym. Lokalizacja stacji uzdatniania wody i wymogi instalacyjne Każda stacja uzdatniania powinna się znajdować w obrębie domu, nie w ogrodowych studzienkach. Dobre miejsce to ogrzewana kotłownia lub garaż. W przypadku wody ze studni, elementy stacji montuje się zaraz za wejściem wodnym do budynku, w razie korzystania z wodociągu - tuż za wodomierzem. Rozróżnia się narurowe, jedno- oraz kilkustopniowe, nieduże filtry mechaniczne (w obudowie mają stałe albo wyjmowane wkłady), jak również kolumny filtracyjne o dużych rozmiarach (np. ze złożem odżelaziającym, do typowego domu jednorodzinnego, ma wysokość 1,5 m przy średnicy 24,5 cm, a ze względu na konieczność obsługi instalacji i urządzeń w całym domu, są to filtry o wysokiej wydajności, do 2 m3/h). Warunki stosowania rozbudowanej stacji z kolumnami filtracyjnymi to: pomieszczenie o odpowiednio dużej powierzchni i wysokości oraz zapewnienie łatwego dostępu do elementów stacji; wykonanie przyłącza do rury z zimną wodą i przewodów odpływowych do kanalizacji zbiorczej, ewentualnie do szamba, korzystanie z własnej oczyszczalni ścieków (szczególnie dużo popłuczyn produkują kolumny odżelaziające); dostęp do gniazda elektrycznego 230 V, jeśli kolumny wyposażone są w automatyczne głowice sterujące i lampy bakteriobójcze UV. Ministacje, montowane tuż przed konkretnymi punktami poboru wody (np. w szafce pod zlewozmywakiem), są mniej wydajne. Podłącza się je do instalacji wodnej tylko wężykami i zaworami, gdyż proste zestawy składają się z obudowy, a także z jednego lub kilku wymiennych wkładów. Systemy działają na zasadzie odwróconej osmozy, wymagają zaś zamontowania zbiornika na oczyszczoną wodę. Rodzaje filtrów do uzdatniania wody Mechaniczne. Należą do nich tzw. filtry wstępnego oczyszczania oraz kolumny odżelaziające i odmanganiające. Filtrów wstępnych używa się zarówno w instalacjach z wodą studzienną, jak i wodociągową, ponieważ zatrzymują najdrobniejsze zanieczyszczenia stałe (piasek, rdzę). Stoją w pierwszej kolejności tuż za wodomierzem, albo bezpośrednio przed punktami poboru wody, i chronią pozostałe filtry. Sposób obsługiwania zależy od ich budowy. Te ze stałym wkładem (z tworzywa sztucznego lub stali nierdzewnej) wystarczy opłukać wodą. Wkłady odmian wymiennych (z tworzywa sztucznego, sznurka, włókniny) po zużyciu się zastępuje. Złoże filtrujące (np. z keramzytu, tworzywa sztucznego) w kolumnie płucze się przeciwprądowym strumieniem wody. Filtry mechaniczne zatrzymują najdrobniejsze zanieczyszczania (piasek, rdzę) i chronią przed nimi pozostałe urządzenia w stacji uzdatniania. (fot. BWT) Odmianą filtrów mechanicznych są kolumny odżelaziające i odmanganiające, które przeznaczone są do uzdatniania wody z głębokich studni. Taki sprzęt, wypełniony złożem mineralnym albo masami katalitycznymi, współpracuje z napowietrzaczem wody i hydroforem nieprzeponowym (na skutek kontaktu powietrza i wody wytrąca się żelazo, które zatrzymuje przygotowane złoże). Proces płukania złoża (sposobem przeciwprądowym) inicjuje wykonuje się manualnie lub automatycznie. Zmiękczacz montuje się na rurociągu z wodą studzienną albo wodociągową, w grupie filtrów na początku instalacji domowej - jako końcowy element stacji uzdatniania. Urządzenie zawiera zbiornik filtracyjny wypełniony żywicą jonowymienną (zmniejsza ona zawartość jonów wapnia i magnezu w wodzie, zamieniając je na jony sodu) oraz zbiornik na solankę. Solankę, potrzebną do regeneracji złoża żywicowego, uzyskuje się z soli kuchennej i dozuje w postaci tabletek. Trzeci element systemu, głowica sterująca, kieruje przebiegiem filtracji wody i regeneracji złoża. Podczas procesu zmiękczania, woda z twardej staje się miękka i nie osadza kamienia kotłowego na domowych instalacjach i urządzeniach. System filtrów odkamieniających do zamontowania między armaturą, a wężem prysznicowym. Chroni szkło, płytki, armaturę przed osadzaniem się kamienia. (fot. BWT) Filtry węglowe zawierają węgiel aktywny, który ma szerokie właściwości adsorpcyjne w odniesieniu do metali ciężkich, herbicydów i pestycydów. Usuwa z wody wodociągowej zapach chloru oraz poprawia jej barwę, klarowność i smak. Filtry tego typu montuje się na początku domowej instalacji (zawsze poprzedzając filtrem mechanicznym), albo przed wybranym punktem poboru wody, używając prostego modelu z wymiennym wkładem o niewielkiej zdolności pochłaniania zanieczyszczeń. Za filtrem kolumnowym ustawia się lampę bakteriobójczą UV, jeśli jego złoże nie zostało wcześniej zmieszane z bakteriobójczymi dodatkami. Lampa UV uniemożliwia rozwój niepożądanych drobnoustrojów. Złoża filtrów kolumnowych powinno się regularnie płukać wodą, więc warto wyposażyć urządzenie w automatyczną głowicę sterującą. Lilianna Jampolskafot. otwierająca: Photo by Jana Sabeth on Unsplash Poradnik Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek! fot. Fotolia Otwarta, stara woda nie jest dla nas śmiertelnym zagrożeniem, nawet jeśli pijemy ją przez dłuższy czas. To, czy dana woda jest dla nas w pełni bezpieczna, zależy głównie od tego, kto ją z nami pije i jak jest przechowywana. Pij wodę - dla zdrowia i urody Kiedy woda traci termin do spożycia? Eksperci przekonują, że zabutelkowaną wodę powinniśmy wypić w maksymalnie dwa dni od otwarcia. Niektórzy producenci zalecają nawet spożyć konkretną wodę w ciągu 12, a nawet ośmiu godzin. Wszystko zależy od tego, jaka to woda – przykładowo te mineralne mają różną zawartość mikro- i makroelementów, które wpływają na długość jej zdatności. Czy to oznacza, że po tym terminie woda jest dla nas niebezpieczna i może zagrażać zdrowiu? Nie, nie przesadzajmy. O ile nie stoi non stop otwarta, z odkręconym korkiem, albo nie wkładamy do niej palców, a tym samym nie narażamy jej na bezpośrednią styczność z otoczeniem, nic nie powinno się stać. Oczywiście mówimy tu o wodzie otwartej przez kilka dni, a nie miesięcy… Nawet, jeśli do takiej wody wpadną jakieś pyłki i mikroby, nasz organizm raczej da sobie z nimi radę. Warto jednak być świadomym tego, że “stara” woda jest już pozbawiona większości walorów zdrowotnych, zapachowych i smakowych. Z jakiej butelki pijesz wodę? Musimy też zdać sobie sprawę, że to nie woda, którą kupimy w sklepie, ma termin ważności, tylko butelka, w którą została zapakowana. Niestety, czas wody sprzedawanej w szkle już dawno minął – a szkoda, bo szklane opakowania, chociaż cięższe i trudniejsze w transportowaniu i magazynowaniu, są najbezpieczniejsze dla naszego zdrowia. Obecnie wodę kupujemy w butelkach plastikowych, wykonanych z politereftalanu etylenu (w skrócie PET). Polimer ten, narażony na niekorzystne warunki, może przenosić do wody szkodliwe substancje. To dlatego właśnie nie powinniśmy zostawiać wody na długo w zamkniętym bagażniku lub na słońcu. To, w czym zamknięta jest nasza woda, ma ogromne znaczenie dla jej przydatności. Opakowania PET ulegają bowiem biodegradacji – każde z nich ma więc określony czas użytkowania. Po nim zacznie się rozkładać, a co za tym idzie – skazi wodę i sprawi, że straci ona swoje właściwości. fot. Fotolia Dlaczego zatem dopuszczono do obrotu plastikowe butelki zamiast pozostać przy bezpiecznych szklanych? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze. Faktycznie, zwyciężyły kwestie finansowe: te pierwsze opakowania są bowiem dużo tańsze w produkcji, a do tego lekkie i nietłukące. Mimo wszystko uspokajamy: woda butelkowana nie jest niezdrowa. Należy tylko przestrzegać podstawowych zasad jej magazynowania. Trzeba jednak przyznać, że dużo bezpieczniej jest pić wodę ze szkła, bezbutlowych dystrybutorów lub z użyciem specjalnych filtrów. Bakterie w wodzie – twoje czy kolegi? Woda się nie psuje – to już wiemy. Warto jednak wiedzieć, że po jej otwarciu (gdy była zapakowana hermetycznie) do środka dostaje się tlen, który powoduje utlenianie się wody sprzyjające rozwojowi bakterii. To, czy będą one dla nas groźne, jak podkreśla Charles Gerba, mikrobiolog z Uniwersytetu w Arizonie, zależy od tego, skąd się wzięły. Jeśli to nasze bakterie (z naszej butelki wody), nie ma się czym martwić. Jasne, połkniemy ich sporo, ale to bakterie z naszych ust, więc to nie problem – mówi Charles Gerba. Jeśli to więc nasze bakterie, bo tylko my piliśmy tę wodę, nic nam nie grozi. W końcu mikroby te przed chwilą i tak były w naszej buzi. Dlatego lepiej jest nie dzielić się wodą z innymi. „Cudze” bakterie są dla nas bardziej niebezpieczne, chociaż oczywiście nie dajmy się zwariować: wypicie kilku łyków wody innej osoby nie stanowi dla nas zagrożenia. 9 głównych zasad picia wody Jak więc pić wodę, aby było to najbardziej bezpieczne dla naszego zdrowia? Oto najważniejsze zasady. Starajmy się wypijać wodę butelkowaną w ciągu 48 godzin od otwarcia. Aby przedłużyć „żywotność” wody, wstawiajmy ją do lodówki. Nie zostawiajmy wody otwartej, odkręconej. Nie pozostawiajmy wody na słońcu, nie przechowujmy jej też długo w bagażniku (jeśli jest w plastikowej butelce). Jeśli przetrzymamy otwartą wodę, która zacznie nieładnie pachnieć, nie pijmy jej – lepiej zużyć ją do sprzątania lub podlania kwiatów. W miarę możliwości przelewajmy wodę do szklanek zamiast pić ją z butelki – szczególnie, jeśli wiemy, że nie damy rady wypić jej jednego dnia. Nie dzielmy się wodą z wszystkimi dookoła. Jeśli to możliwe, unikajmy wody w opakowaniach reklamowanych jako butelki dla sportowców, czyli te, które działają na zatrzask (dotykanie palcami ustnika powoduje przenoszenie na niego bakterii z rąk). Wybierajmy głównie wodę w szklanych butelkach lub filtrujmy ją odpowiednimi filtrami. Na koniec ważna uwaga: nie gotujmy wody mineralnej. Wydaje się, że taka woda jest najzdrowsza, jednak jej podgrzanie może powodować wytrącanie się soli mineralnych, które w tej postaci są dla nas nieprzyswajalne. Czy wiesz jak pić wodę? fot. Fotolia Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

jak szybko wygazować wodę